Ciekawostki
20.10
2010Cejrowski był na KULu - byłem i ja!
Cejrowskiego każdy zna. Podróżnik, satyryk i przede wszystkim pije yerba mate. Jako, że jeszcze studiuję na KUL (ostatni rok), to skorzystałem z okazji i wybrałem się na występ. Plan miałem taki, że postaram się porozmawiać z Cejrowskim i wypytać go o yerbę, ale życie jest ciężkie ;) i nic z tego nie wyszło.
Na KULu Cejrowski miał dwa występy. O pierwszym wiedziałem i się wybrałem, a o drugim dowiedziałem się tego samego dnia, z plakatów. Na pierwszym było głównie o polityce, kościele czyli „Co z tym Ciemnogrodem”. Natomiast drugie było już bardziej ciekawsze – opowiadał o swoich podróżach w ramach „Boso przez świat”.
Między pierwszym a drugim występem była możliwość zrobienia sobie zdjęcia z bohaterem dnia, poprosić o autograf i porozmawiać. Cóż, fotkę z Cejrowskim mam, autograf również (kupiłem specjalnie książkę „Gringo wśród dzikich plemion”, którą mi podpisał). I zadałem tylko (a może aż) jedno pytanie. Nie dało się za dłużej porozmawiać, bo ze wszystkich stron pchali się ludzie czekający na autografy i zdjęcia.
Zanim napiszę o tym jednym pytaniu, pierw wyjaśnię kwestię zdjęć. Zrobiłem ich dużo. Bardzo dużo. Sęk w tym, że wszystkie zostały skasowane – zabrakło miejsca na karcie pamięci i trzeba było usunąć wszystko. Moja wina – nie zgrałem ich na komputer. Były fajne.

Co do pytania. Zadałem następujące pytanie: Jaką yerbę Pan najczęściej pije?
Cejrowski: Gdy się podróżuje tyle co ja, to nie ma się czasu na zastanawianie się co się pije. Pije się to co ma się pod ręką.
Trochę taka dyplomatyczna odpowiedź, ale coś w niej jest.